Fiskus nie chce ulżyć firmom
2012-02-07 00:00 aktualizacja: 2012-02-07 11:18
Odpowiadając na poselskie interpelacje, fiskus nie pozostawia złudzeń — z VAT radźcie sobie sami
Mimo problemów z uzyskaniem należności od kontrahentów przedsiębiorcy nie mają co liczyć na to, że będą płacić podatek od towarów i usług (VAT), dopiero gdy wpłynie za nie zapłata. Tak postuluje poseł Łukasz Gibała w interpelacji do ministra finansów, o czym pisaliśmy niedawno w „Pulsie Biznesu”. Odpowiedzi co prawda jeszcze nie ma, ale można sądzić, że minister na to się nie zgodzi. Dał temu wyraz podsekretarz stanu Maciej Grabowski, odpowiadając na interpelację Mieczysława Golby dotyczącą podobnych problemów.
Powstanie obowiązku
Poseł Gibała stwierdził, że chociaż VAT obciąża realnie konsumentów, to jednak dla tych, którzy go bezpośrednio odprowadzają do budżetu, wcale nie jest „wygodny”. Zgodnie z ustawą o VAT, obowiązek jego odprowadzenia, czyli obowiązek podatkowy, powstaje z chwilą wystawienia faktury na dostarczone towary czy zrealizowane usługi — nie później jednak niż 7. dnia, licząc od daty ich wydania (wykonania). O powstaniu zobowiązania w VAT decyduje nie chwila, w której faktura zostanie zapłacona, lecz w której zostanie wystawiona — podkreśla poseł w interpelacji. Tymczasem kontrahenci coraz częściej zalegają z należnościami (czy to z powodu własnej nierzetelności, czy to ze względu na niezawinione, przejściowe kłopoty finansowe), a podatnicy VAT mimo to muszą obliczać i wpłacać podatek. Mają na to czas do 25. dnia następnego miesiąca.
— Zjawisko opóźnień przybiera poważne rozmiary — zwraca uwagę poseł, wskazując na zaległe płatności w branży budowlanej i potencjalne upadłości w związku z nieopłaconymi fakturami VAT. Jak dodaje, perspektywa asygnowania z własnej kieszeni pieniędzy na zapłacenie podatku — i to pieniędzy, które zwrócą się dopiero w bliżej nieokreślonej przyszłości — zniechęca do prowadzenia działalności. W razie znaczących zaległości u kontrahentów uzależnienie obowiązku podatkowego od chwili wystawienia faktury może nawet przyczynić się do upadku przedsiębiorstwa czy konieczności zaprzestania prowadzenia indywidualnej działalności gospodarczej.
W ocenie posła Gibały, sytuacji nie ratują też przepisy ustawy o VAT dotyczące nieściągalnych wierzytelności. Art. 89a ust. 1 przewiduje, że podatnik może skorygować podatek należny w przypadku należności, których nieściągalność została uprawdopodobniona. Za taką uważa się wierzytelność nieuregulowaną w ciągu 180 dni od upływu terminu jej płatności wynikającego z umowy lub faktury. Tyle że w ciągu tych 180 dni, czyli w ciągu pół roku, może wiele się wydarzyć. Z punktu widzenia przedsiębiorcy jest to bardzo długo. Poseł zapytał w związku z tym ministra finansów, czy planuje on wystąpić z propozycją nowelizacji ustawy, aby obowiązek podatkowy powstawał z chwilą opłacenia faktury.
„Nie” ministra
Nie — minister takich zmian nie planuje. Tak wynika z odpowiedzi Macieja Grabowskiego na interpelację posła Golby.
Więcej przeczytasz we wtorkowym "Pulsie Biznesu" lub TUTAJ.
Komentarze
Wiadomości dnia na FinansowanieFirm.pb.pl
Szukaj Gazel Biznesu
Zadaj pytanie
Kalendarz przedsiębiorcy
| Pn | Wt | Śr | Cz | Pt | Sb | N |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 30 | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 | 31 | 1 | 2 | 3 |
11:00 TU Europa chudnie w oczach
01:00 PZU grozi wycofaniem się z polis rolniczych 1
00:00 VAT za „nieodpłatne” świadczenia
2012-05-15 Grupa PZU: 822 mln zł zysku w I kwartale
2012-05-15 Deutsche Bank odpowie na potrzeby sektora MSP
2012-05-15 Lokata ogranicza niepewność

kup licencję
drukuj z Kyocerą











